Społeczność,  Wydarzenia

Stary Rynek i okolice

Aby naszej comiesięcznej wspólnotowej tradycji zwiedzania Poznania stało się zadość, tym razem, w sobotę 16 lutego zabraliśmy się przed kościołem pw. Najświętszej Krwi Pana Jezusa na ul. Żydowskiej. Kościół jest naprawdę perełką, którą każdy powinien zobaczyć. Niestety nie mogliśmy wejść do środka i usiąść w ławkach z powodu bytności pani fotograf, ale mogliśmy podziwiać jego piękno z przedsionka, zza kraty. Mimo ściśnięcia na paru metrach wsłuchiwaliśmy się w to, co mówił Krystian i mimo niesprzyjających okoliczności czerpaliśmy radość z tego, że możemy rozpamiętywać miłość Boga, który oddał za nas swoje życie przelewając Swoją Najświętszą Krew. Kolejnym etapem wycieczki był Stary Rynek przepięknie wyglądający w pełnym słońcu. Tutaj obiektem opowiadania był Ratusz, ulica Wielka i Woźna, domki budnicze oraz niektóre kamienice. Dowiedzieliśmy się na przykład, że ulica Woźna zawdzięcza swoją nazwę mieszkającemu w jej końca, przy murze miejskim woźnemu sądowemu, czyli …. miejskiemu katowi. Przechodząc obok Muzeum Archeologicznego zajrzeliśmy przez okno na jego dziedziniec i zobaczyliśmy obelisk z czasów Ramzesa II i wystawę poświęconą naszemu godłu. Weszliśmy też do najstarszego budynku mieszkalnego w Poznaniu, na rogu ulic Klasztornej i Gołębiej, w którym mieści się też malutki sklepik z pamiątkami. Jego właściciel opowiedział nam historię nieistniejącego już kościoła pw. Marii Magdaleny, stojącego kiedyś na Placu Kolegiackim i będącego jedną z największych gotyckich świątyń w Polsce. Pokazał nam również jego makietę i podzielił się informacją, mówiąc że do tej pory z tego placu wydobyto ponad 1000 szczątków dawnych mieszkańców Poznania. Mogliśmy również zobaczyć zabytkową piwnicę z konstrukcją łukową … ścian. Zwiedzanie zakończyło się w Republice Róż pogaduszkami dotyczącymi historii Polski, w tym Powstania Wielkopolskiego, dla którego ważną datą była właśnie data 16 lutego 1919, dokładnie 100 lat temu – data rozejmu w Trewirze, oficjalnie kończącego Powstanie.