Wspólnota jest dla mnie wielkim darem od Boga. Zgadzam się, że wspólnota jest przede wszystkim miejscem duchowego wzrostu. Odbywa się to przez słuchanie (np. wykładów czy konferencji), studiowanie grupowe i indywidualne Słowa, modlitwę wspólną (w jakiejś intencji) lub wstawienniczą, kiedy modlimy się jeden za drugiego i polecamy dobremu Bogu nasze sprawy osobiste i rodzinne.
Ale jako osoba nawrócona w dorosłym już życiu zachwycam się tym co wyróżnia wspólnotę na tle dzisiejszego „świata”. Przede wszystkim zachwycam się gotowością do służby i to służby bezinteresownej, często cichej- nie na pokaz, szczerej i zawsze „uśmiechniętej”. No i niezależnej od nastroju czy humoru „Nigdy nie szukającej swego” .
Dobrze jest też patrzeć na rodziców którzy wymieniając się doświadczeniami z innymi członkami wspólnoty, wychowują swoje dzieci – ich i naszą przyszłość. Bo to one pieszczone, ale nie rozpieszczone, kochane, ale i uczone kochać rozwijające się w wolności, ale nie bezkarności, uczone „poprzestawać na tym co wystarczy”, prowadzone ku Prawdzie i Dobru będą emanowały tym w dorosłym życiu stając się „solą dla ziemi światłem dla świata”. To bardzo kojąca świadomość.
No i to czym się zachwycam niezmiennie to umiejętność zabawy- spontanicznej, szczerej niezależnie od miejsca, bez wspomagaczy, czego „świat” już prawie nie potrafi rozsiewającej autentyczną radość wolnych dzieci Bożych.

K.

Wspólnota jest miejscem, gdzie narodziła się moja wiara. Wpierw myślę w znaczeniu szerokim, jako Wspólnota Kościoła, która formowała mnie od dziecka i przygotowała do podjęcia najważniejszej decyzji oddania swojego życia Jezusowi Chrystusowi. To oddanie miało miejsce w sierpniu 1983 roku na biblijnych rekolekcjach wakacyjnych. Większość mojego życia chrześcijańskiego związane jest ze Wspólnotą Genezaret. Razem z przyjaciółmi tworzyliśmy tą Wspólnotę, która od początku stała się przyjaznym środowiskiem dla rozwoju wiary. Poprzez dodatkowe duchowe aktywności, oprócz tych wykonywanych od dziecka mogliśmy umacniać wiarę. Mam tu na myśli spotkania w niedzielę połączone z uwielbieniem Boga i wykładem Pisma św., wspólne wyjazdy rekolekcyjne weekendowe i wakacyjne, udział w systematycznych spotkaniach małych grup biblijnych. Poprzez te inicjatywy mogłem mieć częstszy kontakt z Panem i Jego nauką. Życie wspólnotowe skłania nas nie tylko do biernego uczestnictwa w wydarzeniach, ale do brania na siebie różnych odpowiedzialności, które są kolejnym etapem pełnienia woli Bożej w życiu. Prawdziwym umocnieniem jest patrzenie na zaangażowanie innych osób we Wspólnocie. To jest zachęta do naśladowania ich postawy i gorliwości. Bardzo wiele zawdzięczam Wspólnocie. Nie byłbym w tym miejscu, w którym jestem gdyby nie Wspólnota. Nie dziwię się jednak temu przekonaniu, bo nasz Pan dał przykład tworząc wspólnotę w czasie swojego pobytu na ziemi i to samo czynili potem Jego uczniowie. Wspólnota jest najlepszym miejscem w procesie wzrostu ku dojrzałości chrześcijańskiej. Dziękuję Panu za Wspólnotę Genezaret, za braci i siostry, którzy pomagali i pomagają mi trwać przy Chrystusie.

Krzysztof Żarnowski

Co więc mi daje Wspólnota? Jest to miejsce, gdzie mogę robić to co zawsze lubiłam: poznawać nowych ludzi i budować relacje, poznawać nowe miejsca w czasie wspólnotowych wyjazdów, śpiewać, sprawdzać się w nowych rolach. Ok., ale to wszystko mogę robić też gdzie indziej. Może więc inaczej – co zawdzięczam Wspólnocie? Dzięki niej mogę realizować dawne pragnienie służenia innym, tym, co otrzymałam w darze od Boga; tu poznałam Boga i zobaczyłam Jego działanie, poznałam ludzi, którzy są świadkami Jego miłości, poznałam i pokochałam Słowo Boże , a wreszcie podjęłam najważniejszą decyzję mojego życia: by je oddać Jezusowi uznając Go za mojego Pana i Zbawiciela – w marcu minie 12 lat od tego dnia. Dla mnie Wspólnota Genezaret to miejsce naprawdę ważne. Tu odkryłam nowe możliwości i umiejętności, tu zyskałam przyjaciół, a przede wszystkim mogę uczestniczyć w naszej wspólnej misji – by Pan Jezus był bardziej znany i kochany w życiu naszym i innych ludzi.

Ewa

Wspólnota jest moim drugim domem. Ona pomaga mi nie zapominać Kto jest najważniejszy i mobilizuje do trwania przy Panu. Jest to miejsce, w którym wspólnie przeżywamy sakrament Eucharystii, poznajemy Naszego Ojca, Jego Syna i Ducha Świętego. To we Wspólnocie praktycznie przeżywamy nasze chrześcijaństwo ucząc się od Pana jak najlepiej Mu służyć i okazywać miłość innym ludziom. We Wspólnocie potrafimy się tez się dobrze bawić. Wyjeżdżamy razem nie tylko na wakacje, gdzie my i nasze dzieci mogą wzrastać w wierze , ale też świetnie się bawić. Od moich Braci i Sióstr ze Wspólnoty doświadczyłam i doświadczam cały czas wielkiej miłości i ogromnej pomocy.

D.

Jestem we Wspólnocie od bardzo wielu lat i nie wyobrażam sobie mojego życia chrześcijańskiego bez niej. Wśród ludzi wierzących czuję się bezpieczna, kochana i doceniana, a kiedy trzeba to i napominana. Bogactwem jest wspólne pochylanie się nad Słowem Bożym i szukanie, co Bóg chce nam powiedzieć, czego nauczyć- razem odkrywamy bogactwo Biblii i ciągle uświadamiamy sobie, że tam można znaleźć odpowiedzi na każdy temat. We wspólnocie budujemy relacje, przyjaźnie, służymy sobie wzajemną modlitwą, pomocą w przeróżnej formie (wiem, że zawsze mogę o nią poprosić). Wspólnota to zarówno spotkania niedzielne, wyjazdy wspólnotowe i spotkania w małych grupach, jak i różne spotkania nieformalne, które dają możliwość dobrej zabawy, budowania relacji, tworzenia różnych, fajnych rzeczy, odkrywania talentów i pogadania na wielorakie tematy.
Dla mnie Wspólnota jest drugą rodziną, z którą buduję i umacniam moją wiarę.

A.

Wspólnota jest dla mnie częścią Bożej rodziny. Kiedyś tato powiedział mi, że mam dużą rodzinę. To prawda. Chociaż nie mam męża i dzieci mam Ogromną rodzinę. Dlatego nie czuję się samotna. Mam bliskie relacje jak w rodzinie. Mogę cieszyć się też rodzinami we wspólnocie, a szczególnie dziećmi. Nie raz przychodzili mi z pomocą w moich potrzebach (szukanie mieszkań, przeprowadzki, naprawy itp.). Doświadczyłam wsparcia i pomocy różnego rodzaju w czasie choroby. Mam przywilej proszenia o modlitwę i modlitwy za moje siostry i braci. Gdy słyszę co Bóg czyni w ich życiu jestem zachęcona. Mam nadzieję, że jestem też zachętą dzieląc się tym co Jezus zmienia w moim życiu. Wspólne wielbienie Boga jest dla mnie źródłem radości, a szczególnie modlitwa tańcem Moja rodzina (Wspólnota) pomaga mi trwać w wierze i nie wyobrażam sobie życia bez niej.

Czesława

Myślę, że warto być we wspólnocie ponieważ:
1. można dzięki temu umacniać wiarę
2. budować się postawą innych chrześcijan zaangażowanych w głoszenie Słowa Bożego
3. ma się przykład ze strony innych chrześcijan jak należy postępować
4. ma się przyjaciół którzy są chętni pomóc

Janek

Dla mnie wspólnota jest miejscem, gdzie mogę wspólnie studiować Słowo Boże, poznawać bliżej Boga, dzielić się doświadczeniem na drodze wiary. Istotne też jest dla mnie doświadczenie wspólnoty i wzajemnej przyjaźni. Jestem bardzo wdzięczna Bogu za wspólnotę, w której mogę być.
Marlena
Psychologowie na podstawie badań ustalili, że osoby towarzyskie mają  o 50 % większe szanse na życie w zdrowiu niż samotnicy.  Samotność może prowadzić do bezsenności, wzrostu hormonu stresu i wielu innych przypadłości.
Na szczęście nie doskwiera mi samotność. Mam to szczęście należeć do wspaniałej Wspólnoty wierzących. Niejednokrotnie przekonałam się jak ważne jest mieć wokół siebie ludzi, którzy myślą i żyją tymi samymi wartościami. Jak cenna jest obecność, pomoc, dobra rada i upomnienie od tych, których ożywia ten sam duch. Wspólnota okazała się szczególnie cenna w chwili życiowej ciemności. Wtedy wokół mnie były osoby, które się o mnie troszczyły. Ktoś przyniósł pierogi na obiad, bo ja sama nie miałam do tego głowy. Wieczorem zjawiał się ktoś inny, by zaparzyć herbatę i pogadać. Ktoś zadzwonił, ktoś inny napisał sms-a. I tak moi przyjaciele pomogli mi przejść najtrudniejszy czas.
Są wspólnoty, które nie opierają się na więzach krwi, ale ludzi ożywia jedno serce i jeden duch. Taka jest nasza Wspólnota Genezaret. Razem spotykamy się na Eucharystii i modlitwie. Razem poznajemy Słowo Boże i zachęcamy się, by Nim żyć. Razem możemy spędzić czas wakacji. To bycie razem daje wsparcie w różnych okolicznościach.
Warto znaleźć grupę wzrostu w wierze dla siebie. We wspólnocie z innymi żyje się zdrowiej.

Hanka